Sofa w trzech odsłonach
Wybór nowej kanapy to decyzja na lata. Czym więc się kierować, by po kilku miesiącach nie stwierdzić, że to jednak nie to? Modą, upodobaniami, rozsądkiem i sprytem – ten kwartet nigdy nie zawiedzie.
- Po pierwsze – mebel modny nie tylko cieszy oko i schlebia próżności. Najczęściej powstaje także przy udziale nowatorskich rozwiązań technicznych czy nowoczesnych materiałów, które gwarantują lepszą jakość i ułatwiają użytkowanie (choćby czyszczenie obić).
- Po drugie – trzymanie się upodobań w tym wypadku ustrzeże cię przed stylistyczną wpadką (jeśli masz ochotę poeksperymentować z innymi trendami – zacznij skromnie, od dodatków, które kosztują znacznie mniej, a do tego łatwo je wymienić, gdybyś uznała, że jednak to nie to).
- Po trzecie – warto włączyć praktyczne podejście do życia, by nie poddać się chwilowemu szaleństwu i nie kupić absolutnego designerskiego hitu. W domu może się bowiem okazać, że pozostałe, zwyczajne meble wyglądają przy nim jak ubodzy krewni i natychmiast trzeba rozejrzeć się za nowymi. Rozsądek również w inny sposób ochroni twój portfel: w porę przypomni ci, że najkorzystniej jest kupować rzeczy ze średniej półki. Są o niebo lepsze jakościowo od tych tanich, a niewiele ustępują najdroższym. Z reguły są to modele nadal na czasie lub klasyczne, które zostały zdominowane przez młodsze „rodzeństwo”.
- Po czwarte – posłuchaj tego, co ci spryt podpowiada: najlepiej sprawdzi się sofa o prostej, niewydumanej linii, pokryta dobrym gatunkowo, jednolitym materiałem, ewentualnie w nierzucający się w oczy deseń. Taka kanapa, której „nie widać”, nigdy ci się nie znudzi, a do tego – nawet jeśli nie dzieli się na moduły, tak jak ta wykorzystana w naszych aranżacjach – daje pole do popisu. Wystarczy ustawić ją w innym miejscu, zmienić kolor ścian (ale niekoniecznie), dobrać inne poduchy albo dołożyć dywanik i lampę i już można się cieszyć zupełnie nowym pokojem.